Drogie Panie!
Prawdopodobnie ten post będzie równie słodki, jak pyszności, jakie zafundował nam dziś Słodki Towar! Wzdycham, ocham i acham.. Bardzo, bardzo dziękuję za to, że lubicie z nami spędzać czas
i proponowane przez AGULLĘ warsztaty spotykają się z Waszym uznaniem!
Dziś zaczęłyśmy od meblowych warsztatów z DECO HOBBY - odnawianie, stylizowanie mebli i .. koników na biegunach :)
Z góry najmocniej przepraszam za jakość zdjęć, nadal jestem przed zajęciami ze specem od fotografii, a za sprzęt służy mi telefon.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 lutego 2015
środa, 7 sierpnia 2013
SIERPIEŃ - ulubiony, a tak mało łaskawy
Jakaś zła energia na mnie spadła - sierpień mimo próśb uprzejmych zaczął się tak w kit łaskawie: moje plany zostały pokrzyżowane dzięki nagłej zmianie cudzych, sprzęty mnie nie lubią - chociaż maszyny po wizycie u pana magika - mechanika przyjaźnie turkoczą, laptop i telefon zdaje się zawiązali spółkę i mają ubaw po pachy płatając mi figle.
Swoją drogą telefon wykonał majstersztykowe salto lądując płasko na podłodze - pająk wielki zamieszkał na wyświetlaczu, a kawałki szkła sprytnie wyjęły się same, czepiając moich palców.
Losie..
A miało być tak pięknie :) Bo w sierpniu zazwyczaj bywało - ciepło, plażowo, beztrosko, urodzinowo.
No bywa. Staram się bardzo, choć nie zawsze wychodzi - nie wkurzać na rzeczy, na które wpływu nie mam. Energię dobrą można czerpać z małych rzeczy.
A jeśli czerpie się ją z wielu małych rzeczy to taka jakby kumulacja :)
I hasło "uszy do góry" także zdaje się być adekwatne.
Przedstawiam zatem dużo małych rzeczy z uszami do góry :) i z pociesznymi ogonkami - bo radości nigdy zbyt wiele!
Serdecznie pozdrawiam z powiększającym się stale stadem - króliki mają to do siebie, że przybywa ich w oka mgnieniu -mimo zaspanych ocząt czasu nie tracą :)
Można je przypiąć do torebki czy szlufki, używać jako breloka do kluczy, przypinki do czego-tam-chcesz.
Jeżeli ktoś miałby ochotę przygarnąć okruch neonowej energii - uprzejmie proszę napisać w tej sprawie:
lilkiszpilki@gmail.com / 10zł kosztują, a wariantów jest sporo -można samemu połączyć kolory.
A.
Swoją drogą telefon wykonał majstersztykowe salto lądując płasko na podłodze - pająk wielki zamieszkał na wyświetlaczu, a kawałki szkła sprytnie wyjęły się same, czepiając moich palców.
Losie..
A miało być tak pięknie :) Bo w sierpniu zazwyczaj bywało - ciepło, plażowo, beztrosko, urodzinowo.
No bywa. Staram się bardzo, choć nie zawsze wychodzi - nie wkurzać na rzeczy, na które wpływu nie mam. Energię dobrą można czerpać z małych rzeczy.
A jeśli czerpie się ją z wielu małych rzeczy to taka jakby kumulacja :)
I hasło "uszy do góry" także zdaje się być adekwatne.
Przedstawiam zatem dużo małych rzeczy z uszami do góry :) i z pociesznymi ogonkami - bo radości nigdy zbyt wiele!
Serdecznie pozdrawiam z powiększającym się stale stadem - króliki mają to do siebie, że przybywa ich w oka mgnieniu -mimo zaspanych ocząt czasu nie tracą :)
Można je przypiąć do torebki czy szlufki, używać jako breloka do kluczy, przypinki do czego-tam-chcesz.
Jeżeli ktoś miałby ochotę przygarnąć okruch neonowej energii - uprzejmie proszę napisać w tej sprawie:
lilkiszpilki@gmail.com / 10zł kosztują, a wariantów jest sporo -można samemu połączyć kolory.
A.
czwartek, 28 marca 2013
KURSY, WARSZTATY i INNE SZKOLENIA
Do pewnego momentu wydawało mi się,że najfajniej gdy się umie tak "z siebie" robić rzeczy i znać na czymś. Przecież ktoś "wyuczony" to żaden twórca - myślałam -a jedynie "odtwarzacz" pewnych standardów, technik itp.
Ostatnio chyba zmieniłam zdanie i zbiegiem kilku fortunnych przypadków zahaczyłam o dwa kursy.
Pierwszy taki rozłożony w czasie, w miejscu obłędnym estetycznie i w atmosferze wyjątkowo sprzyjającej rozkochiwaniu się w szyciu! Zajęcia rozłożone na 4 trzygodzinne bloki, w otoczeniu tkanin we wzory przeróżne, pod okiem pewnej Pani, która swoja pasję wcieliła w życie i nawet gdy stała się jej pracą, nie traci zapału i zamiłowania do tego co robi -bezcenne..
Raptem 12 godzin przyjemnej i "bez ciśnienia" nauki, dzięki której po powrocie do domu ma się ochotę natychmiast wcielać w "szycie" wymyślone w drodze projekty. Efektem mojego pokursowego zapału są m.in 2 dzieciowe poduszki z miękkim minky, kilka poduszeczek na szpilki ze skrawków kolorowych i wzorzystych tkanin.
Z samych warsztatów przytargałam natomiast fartuszek, który napawa mnie dumą -niczym nie odbiega od sklepowego, mało tego w żadnym sklepie takiego akurat nie da rady kupić:) Spotkał się też z aprobatą domowników, co ilustruje poniższe zdjęcie!
Raptem 12 godzin przyjemnej i "bez ciśnienia" nauki, dzięki której po powrocie do domu ma się ochotę natychmiast wcielać w "szycie" wymyślone w drodze projekty. Efektem mojego pokursowego zapału są m.in 2 dzieciowe poduszki z miękkim minky, kilka poduszeczek na szpilki ze skrawków kolorowych i wzorzystych tkanin.
Z samych warsztatów przytargałam natomiast fartuszek, który napawa mnie dumą -niczym nie odbiega od sklepowego, mało tego w żadnym sklepie takiego akurat nie da rady kupić:) Spotkał się też z aprobatą domowników, co ilustruje poniższe zdjęcie!
Drugi - no cóż, być może mało czasu na integrację a założenie totalnie szkolne - przekazać wiedzę bez zbędnych ceregieli - utwierdził mnie w przekonaniu, że uwielbiam patchwork i ta technika jest czymś co pragnę robić, umieć na tyle dobrze, by bez wstydu obdarować bliską osobę, a potem rozkręcić wielki, pędzący łatowy biznes;)
Akademia narzuciła spore tempo i już po 4 godzinach wyszłam ze swoją absolutnie debiutancką patchworkową torbą na ramieniu.
W "łatowej" technice najbardziej urzeka mnie to,że ogranicza Cię w zasadzie jedynie wyobraźnia. Materiały możesz kupić, ale jeszcze fajniej z dziką frajda pociąć na strzępy dawno nie noszoną sukienkę czy zbyt ciasne już spodnie - to sprawia,że uszyta rzecz jest zupełnie niepowtarzalna,a to najbardziej mi odpowiada - kreować i nie kopiować, chociaż tak trudno nie wzorować się na już raz widzianych przedmiotach ( których jest zdaje się nieskończenie wiele).
Ptako-torba pełni także funkcję dekoracyjną, dumnie prezentuje swe walory wisząc w całkiem widocznym miejscu:)
Wpadłabyś na to,że nauka może być ogromną frajdą?
Bo w życiu cudowne jest to, że na każdym kroku potrafi Cię zaskoczyć..
A.
Zapraszam do FB zbieraka moich Domowych Prac TUTAJ!
Akademia narzuciła spore tempo i już po 4 godzinach wyszłam ze swoją absolutnie debiutancką patchworkową torbą na ramieniu.
W "łatowej" technice najbardziej urzeka mnie to,że ogranicza Cię w zasadzie jedynie wyobraźnia. Materiały możesz kupić, ale jeszcze fajniej z dziką frajda pociąć na strzępy dawno nie noszoną sukienkę czy zbyt ciasne już spodnie - to sprawia,że uszyta rzecz jest zupełnie niepowtarzalna,a to najbardziej mi odpowiada - kreować i nie kopiować, chociaż tak trudno nie wzorować się na już raz widzianych przedmiotach ( których jest zdaje się nieskończenie wiele).
Ptako-torba pełni także funkcję dekoracyjną, dumnie prezentuje swe walory wisząc w całkiem widocznym miejscu:)
Wpadłabyś na to,że nauka może być ogromną frajdą?
Bo w życiu cudowne jest to, że na każdym kroku potrafi Cię zaskoczyć..
A.
Zapraszam do FB zbieraka moich Domowych Prac TUTAJ!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








