Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2013

Kolejna DZIECIĘCA SOBOTA / SZPILECZKI

Za nami ostatnie wrześniowe zajęcia dla najmłodszych. Na kolejne zapraszam już w październiku!

Zachęcam także do rzucenia okiem na zdjęcia z wczorajszych warsztatów - dwie grupy młodych zdolnych projektowały, cięły, szyły.

Hitem soboty okazała się sowa w kilku odsłonach -powstały 3, każda inna i każda urocza!
Nie zabrakło także krowy, myszy czy królika:)

GRUPA I

kolorowy projekt

tak powstaje krowi ogon

wypychanie sowy

precyzyjne cięcie

tuż przed szyciem

jeszcze trochę "goła", ale już puszysta

pomocna starsza siostra 

Zabiegi pielęgnacyjne -by pozbyć się paproszkó

żarłoczna sowa potrzebuje więcej i więcej wypełnienia!

Dumne absolwentki!


GRUPA II

zaczynamy od projektu



materiały na maskotkę wybrane

ciach!

a z pompona zrobię nos!

dokładnie i w skupieniu


ze szpilkami należy ostrożnie!

różowa mysz - fantastyczna przytulna poduszka!

i 2/3 absolwentek drugiej grupy sobotniej
Kochane Mamy i Tatusiowie - w związku z ograniczoną ilością miejsc na zajęciach, oraz faktem,że zapełniają się pięknie październikowe grupy - nie zostawiajcie zapisów na ostatnią chwilę!

Pisczie na maila: lilkiszpilki@gmail.com

Pozdrawiam
A.

czwartek, 28 marca 2013

KURSY, WARSZTATY i INNE SZKOLENIA

Do pewnego momentu wydawało mi się,że najfajniej gdy się umie tak "z siebie" robić rzeczy i znać na czymś. Przecież ktoś "wyuczony" to żaden twórca - myślałam -a jedynie "odtwarzacz" pewnych standardów, technik itp.

Ostatnio chyba zmieniłam zdanie i zbiegiem kilku fortunnych przypadków zahaczyłam o dwa kursy. 

Pierwszy taki rozłożony w czasie, w miejscu obłędnym estetycznie i w atmosferze wyjątkowo sprzyjającej rozkochiwaniu się w szyciu! Zajęcia rozłożone na 4 trzygodzinne bloki, w otoczeniu tkanin we wzory przeróżne, pod okiem pewnej Pani, która swoja pasję wcieliła w życie i nawet gdy stała się jej pracą, nie traci zapału i zamiłowania do tego co robi -bezcenne..
Raptem 12 godzin przyjemnej i "bez ciśnienia" nauki, dzięki której po powrocie do domu ma się ochotę natychmiast wcielać w "szycie" wymyślone w drodze projekty. Efektem mojego pokursowego zapału są m.in 2 dzieciowe poduszki z miękkim minky, kilka poduszeczek na szpilki ze skrawków kolorowych i wzorzystych tkanin.

Z samych warsztatów przytargałam natomiast fartuszek, który napawa mnie dumą -niczym nie odbiega od sklepowego, mało tego w żadnym sklepie takiego akurat nie da rady kupić:) Spotkał się też z aprobatą domowników, co ilustruje poniższe zdjęcie!





Drugi - no cóż, być może mało czasu na integrację a założenie totalnie szkolne - przekazać wiedzę bez zbędnych ceregieli - utwierdził mnie w przekonaniu, że uwielbiam patchwork i ta technika jest czymś co pragnę robić, umieć na tyle dobrze, by bez wstydu obdarować bliską osobę, a potem rozkręcić wielki, pędzący łatowy biznes;)
Akademia narzuciła spore tempo i już po 4 godzinach wyszłam ze swoją absolutnie debiutancką patchworkową torbą na ramieniu. 

W "łatowej" technice najbardziej urzeka mnie to,że ogranicza Cię w zasadzie jedynie wyobraźnia. Materiały możesz kupić, ale jeszcze fajniej z dziką frajda pociąć na strzępy dawno nie noszoną sukienkę czy zbyt ciasne już spodnie - to sprawia,że uszyta rzecz jest zupełnie niepowtarzalna,a to najbardziej mi odpowiada - kreować i nie kopiować, chociaż tak trudno nie wzorować się na już raz widzianych przedmiotach ( których jest zdaje się nieskończenie wiele).

Ptako-torba pełni także funkcję dekoracyjną, dumnie prezentuje swe walory wisząc w całkiem widocznym miejscu:)




Wpadłabyś na to,że nauka może być ogromną frajdą? 

Bo w życiu cudowne jest to, że na każdym kroku potrafi Cię zaskoczyć..
A.


Zapraszam do FB zbieraka moich Domowych Prac TUTAJ!