Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwalie. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2013

KONWALIE

Robienie innym małych przyjemności staje się wielką frajdą dla nas!

Dzisiejszy dzień zaczął się przyjemnie, pachnąco i z uśmiechem, a to dzięki pewnej uroczej solenizantce i kwiatuszkom, które mogłam dla niej w biegu upolować:)


Konwalie, podobnie jak bez, zielony groszek w strączkach oraz kukurydza w kolbie - to te sezonowe rarytasy, na które zawsze z utęsknieniem czekam!

A potem cieszę się z nich jak dziecko i sobie celebruje fakt,że właśnie teraz są:)

To takie cieszenie się chwilą jest jedną z ulubionych przeze mnie "moich" cech, serdecznie polecam się tego nauczyć, albo przypomnieć sobie, jakie to fajne;)

Z szyciowych historii - z przyjemnością szyję kolejną partię tarasowego kompletu poduchowego - mam nadzieję,że kiedy trafi na miejsce, będę mogła pokazać Wam jak się dobrze prezentuje.

To było przyjemne, a z mniej przyjemnych - przypomniałam sobie, jak niewdzięczny bywa "guziczkowy" minky ( a stwarza pozory takiego niewinnego słodziaka!) - rozciąga się w nieskończoność, koślawi i bez miliona szpilek nie podchodź!

Ale.. ponieważ szpilki to moja - choćby z nazwy - domena, uporałam się z bestią i w efekcie tego starcia powstała majowa Majowa poducha!

Duża jest! i super milusińska, dziewczyńska i z dedykacją w postaci literki M, także z miękkiego minky
( literka M sponsorem dnia?)


Maja nie będzie musiała już podbierać poduszki siostrze:)

*wylicytowana wczoraj poducha wysłana do Człowieka o Wielkim Sercu, z małym dodatkiem, za wzorową postawę:)

wracam do tarasowych superkolorowych poduch.
A.